
Kurcze, patrząc na datę ostatniego postu można by pomyśleć, że umarłam tymczasem to tylko praca, uczelnia, przeprowadzka i planowanie otwarcia nareszcie swojej firmy sprawiły, że zupełnie zapomniałam o tym blogu.
Nieubłaganie nadchodzi termin obrony mojego dyplomu, którego tak się składa nadal nie mam złożonego do kupy. Praca, w której jestem od rana do wieczora też nie pozwala mi za bardzo skupiać się na tym co przygotowuję do jedzenia, nie robię niczego widowiskowego poza szybkimi pastami na kanapki [z twarożkiem, avocado albo jajeczne], jem surowe owoce i warzywa i tyle ;)
Wrzucam zaległy przepis na spaghetti z pistacją :) Porcja dla jednej osoby, wszystko jest robione na oko ;)
Spaghetti z pistacjami
Potrzebne: Porcja makaronu, ząbek czosnku, garść pistacji (najlepiej obranych, odrobina oliwy
Przygotowanie: Makaron gotujemy, na patelni podsmażamy czosnek. Makaron wrzucamy na talerz, podlewamy oliwą, wrzucamy czosnek, obrane pistacje i mieszamy.
Tak, to już ;) Nie dodaję do tego żadnych przypraw, może z wyjątkiem odrobiny soli, ale to w dużej mierze zależy od tego jak słone są pistacje.
Makaron i pistacje:) mniam!
OdpowiedzUsuń na zawszenoo :) polecam, może do najtańszych wersji makaronu nie należy przez te pistacje aleee od czasu do czaasu ; )
OdpowiedzUsuń na zawsze